SEZONADA

To miejsce jest dla Ciebie, jeśli tak jak ja, lubisz karuzele tematów. Niech nam się tutaj przyjemnie zakręci w głowie :-)

Różności

Wrzosowe czupiradło

 

  Gdzie nie spojrzę storczyk. Można je zobaczyć u przysłowiowej Goździkowej. Ona co ładniejsze okazy wystawia na parapet. No wiecie, przed woal firanki. Tak by cieszyły oczy nie tyle własne, co przechodniów. Te same można zobaczyć u wielkomiejskiego singla.. Co to mieszka w betonie i gipsie zwanym loftem.

  A ze mną jest nie inaczej. Grilluję wspólnie z narodem, narzekam na pogodę i do społu hoduję storczyki. Uległam instynktowi stadnemu.

  Moda modą, ale te kwiatki do mojego wystroju nijak nie pasują. Biały, różowy i fioletowy kłócą się z drewnem sosnowym. A tego u nas pełno (musiałam odreagować kilkuletnie mieszkanie z białymi meblami z Ikei) . Dominują ciepłe kolory, łącznie z rdzą. Taki storczyk to trochę u nas jak primabalerina w stolarni.

Sezon na wrzosy-drugie

  Dość ! – powiedziałam sobie niedzielnego popołudnia i ewakuowałam moją trójkę do Teściowej. (A jakże, tam też stoją orchidee). Bo przecież nie wyrzucę czegoś, co żyje! Na komodzie pojawił się wrzos. Jest swojski, polny i lepiej tu pasuje.

  Teraz jesienią można wrzosy spotkać niemal w każdej kwiaciarni, a nawet supermarketach. Próbuje się nawet z niego zrobić kwiat nagrobny, alternatywę dla chryzantem. Mnie to jednak jakoś nie zniechęca.

  Zauważyłam, że orchidee fajnie wyglądają we wnętrzach typu glamour lub zen. Z tymi wszystkimi barokowymi tekstyliami, kryształkami u żyrandola albo stalą i szkłem. Za to skromny wrzos będzie super współgrał z wystrojem, gdzie dominuje drewno w tradycyjnym wydaniu. Byle było rodzime albo wyglądające na rodzime, a nie egzotyczne.

  Do moich sosnowych desek meblowych, z widocznymi sękami, wrzos został stworzony! Poza tym nie wiedzieć czemu, prezentuje się dobrze w każdej kuchni, nie tylko rustykalnej. To dla mnie zagadka. Tak jak zastanawia mnie dziwna właściwość storczyków, które wyglądają dobrze niemal w każdej łazience.

Sezon na wrzosy-trzecie

  Ja swój pierwszy wrzos zawdzięczam Teściowej. Zagościł w sypialni. Mam apetyt na całe wrzosowisko na komodzie. Będę się musiała rozglądnąć za innymi odcieniami i stworzyć malą kolekcję. Będzie z lekka romantycznie, ale jeszcze nie landrynkowo.

  Na pewno dokupię białe wrzosy i ciemnofioletowe. W odcieniach jest naprawdę spory wybór. Martwi mnie tylko jedno. Wrzos to roślina typowo ogrodowa i warunki pokojowe są wręcz śmiercionośne. Tak więc tymi roślinkami można się cieszyć góra dwa, trzy miesiące. Jeśli ktoś jednak się uprze, by wiosną zmartwychwstały, można spróbować przesadzić do skrzynki balkonowej i wystawić na dwór. Potrzebne będzie jeszcze tylko jakieś odzienie, by maleństwa nie zmarzły: warstwa torfu, warstwa liści.

Amen

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blogger.com
  • co-robie
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Mój biznes
  • Poleć
  • Sfora
  • Tumblr
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Śledzik

Recommended

4 Comments

  • Świnka 22 września 2014 at 10:31

    Nietrudno jest ulec tej storczykowej modzie!! Piękne są! Ale fajnie, że zdecydowałaś się na coś innego. Ja w zeszłym roku miałam wrzosa w pokoju ale kompletnie nie umiałam się nim zaopiekować, nie wiedziałam ile podlewać itd. i ostatecznie wylądował na naszym rodzinnym wrzosowisku w ogrodzie :)))

    Odpowiedz

  • Explosive Mixture 22 września 2014 at 21:48

    Wrzosy są cudowne!
    Generalnie nie mam w domu rośli – zwyczajnie o nich zapominam :P Kaktusy też niekoniecznie mnie kochają:P

    Za to moja mama ma na ogrodzie całe pole wrzosowe – wieczorami tak pięknie pachną!!:)

    aaa storczyki sa dla mnie kwiatami dla starych bab:P – oczywiście,nie mam nic do starszych pań – ale tak jakoś mi się te kwiaty kojarzą:P zatem wrzos to idealny wybór:)

    Odpowiedz

  • Dobre Geny 2 października 2014 at 01:05

    Z tymi deskami komponuje się idealnie. Ja dopiero w tym roku doceniłam tę roślinkę, sprawiłam sobie średnio okazały egzemplarz na biurko w pracy. Ładna doniczka dodała mu nieco splendoru i teraz cieszę nim oko za każdym razem gdy spojrzę na fioletowe kwiatuszki. Troszkę się ożywił… chyba mnie polubił. Ciekawe ile wytrzyma!

    Odpowiedz

Leave a Comment


8 + jeden =

Web Design MymensinghPremium WordPress ThemesWeb Development