SEZONADA

To miejsce jest dla Ciebie, jeśli tak jak ja, lubisz karuzele tematów. Niech nam się tutaj przyjemnie zakręci w głowie :-)

Dziecię

Po prostu sukienka

 

Może być wsparciem dla skorych do zabawy nóg. Może być uciemiężeniem

 

po prostu-pierwsze

 

   Sukienka to najbardziej kontrowersyjna część garderoby dziecięcej. Prosta bawełniana świetna w upały. Musi  jednak spełniać  jeden warunek: przed kolano. Tylko w takiej długości nogi są naprawdę wolne. I tylko wtedy córcia może być nie Barbie, a Pippi Langstrumpf. Nic się nie plącze, nic nie przeszkadza konkurować z urwisami.

   A teraz jeden poważny minus: niebezpieczna. Zdecydowanie łatwiej nią zahaczyć. Ogrodzenie, huśtawka czy rower w jej towarzystwie to groźne sprzęty. Tu bezapelacyjnie wygrywają portki. Miał być jeden minus, znalazłam drugi.

   Kolana nie są bezpieczne. W kontakcie z betonem czy żwirem w sukience będą  bez szans. Nogawka spodni zawsze stanowi jakąś warstwę, barierę. Noga może być w niej zaczerwieniona, ale z rzadka krwawiąca. Dlatego nigdy nie daje Ali sukienki czy spódnicy na plac zabaw (szkło w trawie), na spacer (żwir, asfalt, bruk). Sukienkę nosi tylko w domowych pieleszach, na plaży, na przydomowym trawniku, w budynkach. Tam się akurat nabija siniaki, a nie zdobywa rany. Nie przekonują mnie rady typu: każde dziecko musi trochę  poobijać kolana. Nie musi. Pewnie poobija, ale dlaczego ja mam się do tej puli dokładać?

po prostu-drugie

 

   Jest jeszcze kwestia tzw. sukienki wizytowej. Ta to potrafi spacyfikować dziecko. Hoża trzylatka przeobraża się w melancholijną damę. Sztywna, z kaskadami i halkami wygląda słodko. Do zdjęcia. Potem już dramat. Mamy takie jednak w szafie. Mają swoje pięć minut przy zdmuchiwaniu urodzinowych świeczek, przy łamaniu się opłatkiem. Ale szósta minuta należy już do legginsów i bluzy. Zdjęcie zrobione, dziadkowie zachwyceni, córcia zaistniała w roli królewny. Potem można sobie odpuścić i śmigać w czym wygodnie.

   Dlatego wizytowe sukienki u mam z rozsądkiem wyglądają jak co dopiero zdjęte ze sklepowego wieszaka, bez śladów użytkowania. Dlatego takie sukienki warto kupić z drugiej ręki. Choćby na allegro. Płacimy przeszło o połowę mniej, sukienka praktycznie nowa i praktycznie na pięć minut. Warte rozważenia.

po prostu-czwarte

 

po prostu-piate

 

 

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blogger.com
  • co-robie
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Mój biznes
  • Poleć
  • Sfora
  • Tumblr
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Śledzik

Recommended

1 Comment

Leave a Comment


5 + jeden =

Web Design MymensinghPremium WordPress ThemesWeb Development