SEZONADA

To miejsce jest dla Ciebie, jeśli tak jak ja, lubisz karuzele tematów. Niech nam się tutaj przyjemnie zakręci w głowie :-)

Różności

Olejek lawendowy- wspomnienie wakacji

 

   Zjawiskowe lawendowe pola zobaczyłam kilka lat temu w Chorwacji. Konkretnie na wyspie Hvar (Środkowa Dalmacja). Nazywana jest ona przez miejscowych „lawendową wyspą”. Lekki, rozmyty fiolet przyciągał tam oko, rozciągając się czasem aż po brzeg Adriatyku. Kołysał się na nadmorskim wietrze. Wprowadzał tą monotonią błogą ciszę umysłu. Ale lawenda zrywana w bukiet z nagła traciła swój czar. Najpiękniej wyglądała zwielokrotniona do potęgi. Tworząca romantyczne kobierce. Byliśmy pod takim wrażeniem, że kadr aparatu wydawał się za ciasny. Trzeba nam było czegoś więcej. Pojawiła się myśl, by obraz wspomogła pamięć zapachu. Kupiliśmy od miejscowych kilka fiolek lawendowego olejku. Został z nami na dłużej.

   W zimowe wieczory lubię dodawać kilka kropel do balsamu do ciała. Od razu myśli stają się słoneczne. Wracają wspomnienia z wakacyjnych wojaży po chorwackim wybrzeżu. Ciało i umysł od razu się odpręża. Taki rytuał ponoć ułatwia też zasypianie, bo lawenda słynie ze swych relaksujących właściwości. Nie wiem czy to działa, bo ja z natury jestem zawsze senna i każda pora jest dla mnie właściwa, by ją skłonić na poduszkach.

   Rzadziej za to korzystam z kominka zapachowego, bo nasze dziecię szybko wypleniło moje stare nawyki. Gdybym mogła sobie pozwolić, chętnie usiadłabym na wiele wieczornych godzin z książką w towarzystwie aromatu lawendy. Wyjątek stanowią letnie miesiące, gdy atakują komary. Olejku lawendowego używamy jako odstraszacza.

Olejek lawendowy-wspomnienie z wakacji-z11935009Q,Konewka-z-motywem-lawendy

   Gdy zapasy chorwackiego olejku się skończyły, zamówiłam sobie kolejne w necie od Polleny-Aromy (bezpośrednio od producenta, mają swoją stronę). Nigdy nie kupuję w sklepach, bojąc się podróbek. Takie nie tylko nie spełniają swego zadania, ale i mogą zaszkodzić.

   Co ciekawe to właśnie chorwacka, a nie na przykład prowansalska, lawenda uznawana jest za odmianę najszlachetniejszą. Tak w ogóle istnieje aż trzydzieści gatunków tej rośliny! Ale najczęściej uprawiana jest jedna: lawenda lekarska. Głównie w Bułgarii, Chorwacji, Francji i we Włoszech. W ogrodach królują bardziej ozdobne odmiany różniące się między sobą odcieniem koloru, bujnością kwiatostanu i kształtem listków. Nie łudźmy się, że ta ogrodowa będzie mieć takie same właściwości.

Olejek lawendowy-wspomnienie z wakacji-lawendowe pole

   Od miejscowych na Hvarze dowiedzieliśmy się, że lavandula croatia, tak ceniona, może mieć różną cenę w zależności, gdzie rosła. Najdroższa jest ta rosnąca wysoko w górach. Trudne, surowe warunki uprawy sprawiają, że roślinka musi się mocno mobilizować. Przez to ma nieco inny skład chemiczny niż rosnąca na nizinie. Zawiera więcej substancji działającej uspokajająco i relaksująco. Być może. Mnie już sam widok lawendy w przydomowym ogródku wprowadza w stan głębokiego relaksu ;)

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blogger.com
  • co-robie
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Mój biznes
  • Poleć
  • Sfora
  • Tumblr
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Śledzik

Recommended

5 Comments

  • Explosive Mixture 15 grudnia 2014 at 21:31

    Uwielbiam lawendę , ale tylko w formie kwiatu :) Wszystkie zapachowe woski, czy świeczki o zapachu lawendy są dla mnie za ciężkie i duszące;P

    O olejku lawendowym słyszałam już wiele dobrego :)

    Odpowiedz

  • Świnka 18 grudnia 2014 at 08:28

    Byłam na Hvarze i rzeczywiście najbardziej rzuca się tam w oczy ta lawenda! Kwiaty są rzeczywiście piękne, ale sam zapach jest dla mnie zbyt intensywny… :(

    Odpowiedz

  • Ania 2 października 2015 at 20:34

    Nie wiem kogo mam pytać, zatem buszując w internetach trafiłam na ten post. Czy chorwackie olejki lawendowe nadadzą się też do użytkowania w saunie??
    Dzięki z góry za odpowiedź! :)

    Odpowiedz

  • sezonada.pl 11 października 2015 at 13:47

    Nie mam pojęcia jak zareaguje skóra, ale na 100% olejków używa się w saunie zewnętrznie np. skrapiając kamienie lub ręcznik, wtedy mamy do czynienia z inhalacją.

    Odpowiedz

  • sezonada.pl 11 października 2015 at 13:56

    Nie wiem jak reaguje skóra, jeśliby nałożyć je bezpośrednio. Wiadomo, wysoka temperatura i obfite pocenie mogą trochę wpływać na właściwości. Wiem jednak na 100%, że w saunie często stosuje olejki zewnętrznie do inhalacji, polewa się kamienie albo skrapia ręczniki.

    Odpowiedz

Leave a Comment


siedem + 5 =

Web Design MymensinghPremium WordPress ThemesWeb Development