SEZONADA

To miejsce jest dla Ciebie, jeśli tak jak ja, lubisz karuzele tematów. Niech nam się tutaj przyjemnie zakręci w głowie :-)

Uroda

Les Voilettes Mineral Guerlain

 

   Długo zastanawiałam się, czy zamiast „klikanej” recenzji nie zdecydować się na filmik video. A mógłby on wyglądać tak… Biorę do ręki złote puzdro. Wysypuję trochę zawartości na blat. Uderzam piąstką. Mała wydma zamienia się w obłok. Tak, to czary! Bo puder, o którym piszę, jest prawdziwie magiczny.

   Każdy puder opadnie, ale nie ten. To dowodzi jak mocno jest zmielony. A wśród sypkich pudrów mineralnych to naprawdę ewenement. Trudno tu znaleźć jakiś rozdrobniony na pyłek. Spotkałam się nawet z opinią wizażystki twierdzącej, że nie znosi żadnych „minerałów”. Powód? Bo mają za duże cząsteczki, a zdjęcia robione na sesjach fatalnie to wydobywają. Dodam, że pracowała ona tylko w towarzystwie luksusowych marek, głównie Diora i Kanebo. Les Voilettes to dowód , że spece od formuł potrafią się postarać. Ten puder mineralny jest tak drobny, że wytrzymuje zderzenie z technologią HD.

sypki puder guerlain-drugie

   Les Voilettes zgodnie z nazwą czyni na moim licu delikatną woalkę. Lekko matowi, a jednocześnie daje delikatne satynowe mięciutkie wykończenie. Nie ma mowy o płaskim, pozbawionym życia macie, który czyniłby z nas postać rodem z gabinetu figur woskowych. Na mojej twarzy pełny mat wytrzymuje 3 godziny, co jest przeciętnym wynikiem. Tyle wytrzymują też tańsze pudry. Ja mam akurat tłustą cerę, ale na suchej ponoć trzyma się 8 godzin bez poprawek…

   Wielki plus, że nie wysusza skóry. Ktoś kto ma skłonność do tzw. „skórek”, może śmiało po niego sięgnąć.

   Słabo wyrównuje koloryt i słabo kryje mankamenty. Ale w końcu to nie puder korekcyjny. Ja stosuję go zawsze na podkład jako utrwalacz makijażu i matotwórcę.

   Jest zupełnie niewidoczny nawet w świetle dziennym. Ładnie zmiękcza rysy. Ale szczerze przyznam, że tanie pudry robią to lepiej. Przypuszczam, że te grubo mielone (a takie są niskopółkowce: poniżej 60 zł) dają grubszą warstwę. W efekcie jest większa miękkość rysów, ale zarazem większa widoczność kosmetyku. Tutaj odwrotnie.

sypki puder guerlain-trzecie

   Puder, zgodnie z obietnicą producenta, świetnie dostosowuje się kolorem do karnacji. Ja mam najciemniejszy odcień spośród czterech. Trochę się go obawiałam. A tu proszę, niezależnie czy jestem bladolica zimą, czy smagła w letnie miesiące, puder nie daje wrażenia sztuczności. Tak jakby w ogóle nie dodawał koloru. To duży atut! Trochę z biegiem czasu ciemnieje, ale ciutko w porównaniu z innymi pudrami.

   Opakowanie jest przepiękne. Opływowa pudernica w kolorze białego złota. W niezwykły sposób łączy klimat retro z futurystycznym. Moim zdaniem mogłaby zdobić toaletkę damy w obitym jedwabiami buduarze. Ale moja córcia widząc ją, woła: leci UFO! Niektórzy narzekają, że opakowanie to plastik, a nie metal jak w przypadku kultowych już „Meteorytów”. Ja jednak jestem zadowolona. Pojemnik jest bardzo lekki i mimo że to plastik, to się nie rysuje. Można go zabrać w podróż. Nic się nie rozsypie, nie rozpyli dzięki przekręcanemu wewnętrznemu wieczku. Tylko rozmiar tego cacka raczej nas nie zachęci, by spakować do torby podróżnej.

   Do pudru dołączony jest czarny puszek. Większość potraktuje to jako gadżet i chwyci za pędzel. (Zazwyczaj firmy dołączają pacynki lub pędzle podlej jakości, wychodząc z założenia, że i tak każda z nas będzie korzystać ze swoich profesjonalnych narzędzi, a nie załączników). Je jednak płomiennie Cię zachęcam do stemplowania twarzy puszkiem. Trwałość trzymania się na twarzy tego pyłku jest nieporównywalna. Po prostu dociskając puszek do twarzy, zwiększamy przyczepność kosmetyku. Przetrwa dłużej.

   A teraz słowo krytyczne. Kiedyś puder miał 30g i kosztował tyle samo. Po metamorfozie opakowania odjęli 10g, a cena pozostała niezmienna. Kosztuje niemało, bo 240 zł w sieci Douglas. W innych perfumeriach internetowych można czasem kupić nawet o 50zł taniej.

   To co zastosował Guerlain to tzw. downsizing, czyli jak sprzedać mniej za tę samą cenę. Oj, nieładnie.

 

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blogger.com
  • co-robie
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Mój biznes
  • Poleć
  • Sfora
  • Tumblr
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Śledzik

Recommended

6 Comments

Leave a Comment


7 + = trzynaście

Web Design MymensinghPremium WordPress ThemesWeb Development