SEZONADA

To miejsce jest dla Ciebie, jeśli tak jak ja, lubisz karuzele tematów. Niech nam się tutaj przyjemnie zakręci w głowie :-)

Różności

Jesień w obiektywie (nieobiektywnie)

 

Moja ulubiona pora roku w lekkiej agonii. Mimo wszystko ten listopad zapamiętamy jako słonecznie radosny

jesien w obiektywie-dynia 2

  Muszę spróbować przezimować dynię w piwnicy. W sklepie już w grudniu jej nie znajdę. A ponoć jeśli ta jejmość zaopatrzona jest w ogonek, może sobie leżakować nawet i z pół roku. Marzy mi się znowu dyniowa zupa w styczniu i lutym, więc przetestujemy jej przechowywanie na strychu. Miejsce ma być chłodne, ale suche. W piwnicy byłoby jej za zimno. A może i za smutno?

jesien w obiektywie-dynia 3

  Znaleźliśmy dynię- dziwoląga. Z zielonym paskiem niczym południk. Na nas słabo zorientowanych w gatunkach dyni to gratka. Chciałabym spróbować kiedyś hokkaido, bo można jeść ze skórką. Ponoć to fantastycznie podbija smak. No i odpada nam trud obierania dyni, co nie należy do zajęć przyjemnych. Znalazłam przepis na pieczoną dynię w ziołach i już mnie skręca z ciekawości jak będzie smakować.

jesien w obiektywie-kasztany 2

  Zbieranie kasztanów to tradycja, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. Mieliśmy ambitne plany. Miały powstać jesienne wieńce, które by dekorowały okna i drzwi. Wystarczy poprzebijać rudawo-czekoladowe kulki szpikulcem. Potem ponawlekać na drucik. Uformować koła, serca, czy co tam w duszy zagra do wtóru z jesiennymi skrzypkami. Na koniec powinna się pojawić kropka nad i w postaci fikuśnej wstążeczki. Ja już takową kupiłam, w rustykalno brązowo-beżową krateczkę. Drugą kremową w kawowe grochy. I na tym się skończyło. A właściwie skończyło się na ludzikach. Tak jak zawsze.

jesien w obiektywie-kasztany solo

jesien w obiektywie-kasztany 1

jesien w obiektywie-kasztany 3

  Podczas gdy zbieranie kasztanów naszą pociechę nad wyraz kręciło, to robienie ludzików uznała za męczenie tematu. Ileż można o kasztanach i w kasztanach! Inżynieryjna precyzja taty nie znalazła uznania. Kasztaniaki powędrowały na półkę i tam zostały. W ciszy obojętności- westchnęłaby dramatycznie Ania Shirley.

jesien w obiektywie-reczne 2

jesien w obiektywie-reczne 3

  Listopad w rankingu najbardziej nielubianych miesięcy zająłby pierwsze miejsce. To bardziej poczekalnia na Boże Narodzenie. Nie niesie ze sobą żadnych przyjemnostek. Zabiera liście, słońce, blezer i baleriny. Daje w zamian puste ciemne nic. Ta pora chyba powstała po to, żeby doceniać inne. A zdjęcia zadają temu kłam. Bo powstały właśnie w listopadowe popołudnie.

jesien w obiektywie-liscie 1

jesien w obiektywie-liscie 2

jesien w obiektywie-liscie 3

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blogger.com
  • co-robie
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Mój biznes
  • Poleć
  • Sfora
  • Tumblr
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Śledzik

Recommended

4 Comments

  • Świnka 13 listopada 2014 at 07:50

    Ta Twoja córeczka to niezła strojnisia! :D Super słodko ją ubierasz! :)
    Też mi się nie chciało nigdy w dzieciństwie nic robić z kasztanami :D Ale pomysł z dynią fajny! :)

    Odpowiedz

  • mgafashion.pl 16 listopada 2014 at 17:14

    Urocza dziewczynka ! Zawsze pieknie wygląda <3

    Odpowiedz

  • Karolina 18 listopada 2014 at 19:22

    Kasztany, ależ w dzieciństwie narobiłam się figurek z nich. Miałam nawet swoją prywatną kolekcję :) Listopad cudny w tym roku, choć dzisiaj aura za oknem nie zachęca do wychodzenia ;/

    Odpowiedz

  • Dobre Geny 24 listopada 2014 at 14:47

    Ja też jeść zupę dyniową, gdy za oknem śnieg i szaruga. Mieszkam w bloku, więc rozwiązuję problem dzięki lodówce. Kupuję dużą dynie, obieram (też tego nie lubię, ale co zrobić) i porcjuje. Woreczki umieszczam w zamrażalniku i gotowe, kilka razy uda się ugotować pomarańczowy krem :) oczywiście to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale dosyć praktyczne.

    w tym roku pokochałam jesień szczerze i cieszyło mnie w niej wszystko. A z kasztanów i żółędzi zrobiłam dekorację na stół, co przechodzę obok to się zachwycam, jaka ze mnie #perfekcyjnapanidomu

    Pozdrawiam i do następnego przeczytania :)

    Odpowiedz

Leave a Comment


sześć + = 12

Web Design MymensinghPremium WordPress ThemesWeb Development