SEZONADA

To miejsce jest dla Ciebie, jeśli tak jak ja, lubisz karuzele tematów. Niech nam się tutaj przyjemnie zakręci w głowie :-)

Różności

Bieda z szerokim horyzontem

 

Naiwnie sądziłam, że bieda ma zapijaczoną twarz albo dziewięcioro dzieci. Spotkałam biedę z tytułem magistra i dostępem do internetu

 

   Kilka miesięcy temu stoję w długaśnej kolejce na poczcie. Zwykła dzielnica. Nudy na pudy. Obserwuję blondynka, kilkulatka. Tak jakoś mam, że odkąd jestem mamą, oczy same wodzą za pacholętami.

   Mały się niecierpliwi, ale dzielnie próbuje wykombinować sobie zabawę z przeskakiwania z płytki na płytkę. -Mamooo, kupisz mi te skarpetki?- zawodzi błagalnie i przymila się, przywierając mocno do ręki rodzicielki. – Zobaczymy. Może po przyszłej niedzieli.

   Życie na styk. W tym miejscu wystarczyłoby kliknąć solidną kropkę.

   Malec nie poprosi o Marsa, czy popularnego wśród przedszkolaków Ferbiego. To samo dogadzanie, radocha. Na przyjemność nie ma pieniędzy. Są na rzeczy niezbędne. W dalszej kolejności na rzeczy praktyczne. Skarpetki to esencja rozsądku. Kogoś, kto ma jeszcze prawo do najbardziej beztroskiej beztroski. Skarpetki. Co na nich było? Jakieś zabawne kaczuszki, Spiderman? Pewnie nie bez powodu stały się obiektem marzeń.

   Nasza córcia  jest w innej sytuacji- pomyślałam z ulgą. Nasza córcia jest w innej sytuacji- pomyślałam ze smutkiem. Jaka właściwie jest ta bieda, która wychodzi coraz mocniej poza obraz familoka, rzucanych zewsząd kurw czy popegeerowskich terenów. Nie zawsze jest MOPS- owska. Pomoc społeczna niekoniecznie chce komuś pomagać, kto ma w domu czysto, a w kuchni mikrofalówkę i suplementy dla dziecka.

   Bieda. Potrafi być dyskretna. Nosi rzeczy z second-handów, które czasem potrafią udawać modę i to luksusową. Nosi długie, rozpuszczone włosy (nie trzeba odwiedzać często fryzjera). Mieszka w ładnym domu. To dom teściowej, która pozwala wchodzić do wanny tylko co tydzień. Słyszała o jagodach goji, ale są przecież równie zdrowe kiszone ogórki. Sama zaprawia. Wie co to jest prosciutto i nori, choć nigdy nie miała ich w ustach. Zna Luwr i Ermitaż. Nigdy tam nie wstąpi, ale od czego internet. Troszczy się o dzieci. Są czyste, dobrze się uczą. Najmłodsze ma prywatną rehabilitację, bo ta w ramach  NFZ okazała się niewystarczająca. Wzięła na to kredyt w Providencie. Rozdaje prezenty. Pod choinką coś ze sklepu za 4 zł, coś tam z wyprzedaży. Dużo czyta, głównie Tokarczuk, Plicha, Stasiuka. Co się dziwicie? Chodzi do biblioteki, a czytać lubi, zresztą ma z bibliotekoznastwa magistra.

   PS Na horyzoncie wakacje. Biura podróży zaatakują moje oczy kolorowymi  folderami. A tam egzotyka nie dla mas. Kostaryka, Jamajka, Ghana. W tle umorusane roześmiane dzieciaki. Interesujący straganiarz handlujący pasiastymi derkami. Biedni jako koloryt lokalny. Bieda fotogeniczna. Bieda interesująca. Mało? Bieda szczęśliwa!!! Spójrz na poorane twarze staruszków pełne filozoficznej harmonii. Wesołe oczy nastolatka ścigającego się z kolegą na ośle. Biedni pogodni. Odkryli czym jest prostota życia. Modni minimaliści. Jednak nie z wyboru.

Bieda: – Mówiłam przecież , że bywam dyskretna. Aaa…, zapomniałam, bywam też stylizowana.  

 

 

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blogger.com
  • co-robie
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Mój biznes
  • Poleć
  • Sfora
  • Tumblr
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Śledzik

Recommended

3 Comments

Leave a Comment


1 + = cztery

Web Design MymensinghPremium WordPress ThemesWeb Development